 Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który musi być zgodny ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, stanowi podstawę planowania przestrzennego w gminie, określa m.in. wysokość i intensywność zabudowy. Zgodnie ustawą marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym jest aktem prawa miejscowego sporządzanym przez wójta (w gminach wiejskich), burmistrza (w miejskich lub miejsko-wiejskich) bądź prezydenta miasta (w miastach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców lub będących siedzibą województwa przed reformą administracji z 8 marca 1990 roku), a uchwalanym przez radę gminy (radę miasta).
Jak wysoko
W Polsce nie ma samorządu, który mógłby się pochwalić uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego cały administrowany obszar. Stąd konflikty, bo plan określa nie tylko rodzaj zabudowy, ale dość dokładnie ją opisuje. Dlatego jeśli nawet na jakimś terenie można wybudować biurowiec (apartamentowiec), to istotna jest jego wysokość. Przykładem boje inwestorów z warszawskimi radnymi związane właśnie z wysokością budynków planowanych w centrum miasta. Pod koniec 2007 roku Jan Kulczyk ogłosił postawienie budynku 282-metrowego z anteną (Pałac Kultury ma 231 m). Wówczas dostał zgodę na najwyżej 130 m, bo wokół - jak tłumaczono - jest… strefa ochronna wokół lotniska Okęcie. Teraz Polska Agencja Żeglugi Powietrznej uważa, że nie ma zagrożenia dla samolotów.
W listopadzie 2010 roku Rada Warszawy przyjęła przedstawione pół roku wcześniej poprawki w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta. Studium uchwalono niespełna 4 lata wcześniej, ale trzeba było wprowadzić w nim poprawki, m.in. dotyczące zagospodarowania placu Defilad. Studium w tym miejscu dopuszczało tylko zabudowę o wysokości do 30 m - po korekcie wieżowce mogą być… 8 razy wyższe. Dokładnie: nie wyższe niż 250 m! I teraz na tym terenie będzie mogło powstać 5 wieżowców, w tym dwa aż 245-metrowe - wyższe od wszystkich istniejących budynków w Polsce (Warsaw Trade Tower, dawna siedziba Daewoo w Warszawie ma 208 m wysokości). A w sierpniu bieżącego roku, Ratusz wydał też zgodę na budowę kilkaset metrów obok dwóch 218-metrowych wieżowców (52 kondygnacje). Te decyzje budzą sprzeciw, bo budynki tej wysokości zepsują historyczną panoramę Starego Miasta oglądaną z praskiego brzegu. To zdanie fachowców, a co powiedzą sąsiedzi gdy się rozpocznie budowa?
W aktualizowanej co tydzień Bazie Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego (www.PlanyZagospodarowania.pl) można znaleźć uchwały rad w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, np. nr IX/81/11 Rady Miejskiej w Kobyłce z 22 września 2011 roku, obejmującą część działki ewidencyjnej nr 21/11 obręb 35 położonej przy ulicy Leśnej w Kobyłce.
W Polsce obowiązuje 8519 dokumentów dotyczących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, z czego 2580 uchwalono w 2011 roku, 3570 - w 2010 roku i 2369 - w 2009 roku). Najwięcej dokumentów jest w dolnośląskim (1336), wielkopolskim (1144), pomorskim (1029), małopolskim (760) i mazowieckiem (596).
Pod koniec października lista powiększyła się o plan zagospodarowania kawałka warszawskiego Żoliborza, który Rada Warszawy zatwierdziła po… 13 latach. - To było 13 lat sztuczek, wrzutek, a nawet łzawych nacisków, których próbowano bez końca - napisał Jarosław Osowski w "Gazecie Wyborczej. Stołecznej" (21 października 2011 roku). - Ta strategia obowiązywała od 1989 roku, gdy do sporządzenia planu przystąpiła rada ówczesnej gminy Centrum. Prace trwały, a w ciągu tych 13 lat w północno-wschodniej części Żoliborza bez ładu i składu rosły nowe bloki, pod topór szły kolejne drzewa. Brak planów dawał swobodę i urzędnikom, i deweloperom. Trwa jeszcze proces w aferze tzw. układu warszawskiego, w którym prokuratura oskarża członka zarządu gminy Centrum o przyjęcie 300 tys. zł łapówki za to, że przymknął oczy na dodatkowe piętro w osiedlu na rogu Gwiaździstej i Potockiej.
Autor przypomina, że plan dla tzw. pasa nadwiślańskiego powstawał od 1991 roku. Prace trwały do maja 2004 roku, aż Polski Komitet Olimpijski wbrew projektowi planu otworzył kompleks biurowców przy Wisłostradzie. Miesiąc później plan został uchwalony. A Warszawa ma plany zagospodarowania na 27 proc. swego obszaru.
Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030
Każdy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest dostępny dla wszystkich zainteresowanych, którzy mogą zgłaszać swoje uwagi, choć później wcale nie muszą być uwzględnione. Także można protestować przeciwko przygotowanej przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, w której określa się przewidywane rozmieszczenie m.in. inwestycji strategicznych o znaczeniu międzynarodowym, krajowym i ponadregionalnym, inwestycji celu publicznego o znaczeniu międzynarodowym, krajowym i ponadregionalnym, terenów zamkniętych, obszarów problemowych określonych w długo- i średniookresowej strategii rozwoju kraju, obszarów wymagających ochrony i obszarów metropolitalnych.
Oznacza to, że KPZK 2030 będzie nadrzędny wobec lokalnych planów zagospodarowania przestrzennego w częściach dotyczących liniowych inwestycji infrastrukturalnych (drogi, sieci energetyczne itp.).
W październiku 2006 roku Rada Ministrów podjęła decyzję o rozpoczęciu przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego prac nad nową koncepcją przestrzennego zagospodarowania kraju. W pracach powołanego Zespołu roboczego do opracowania Tez i Założeń do KPZK uczestniczyli pracownicy Ministerstwa Rozwoju Regionalnego oraz przedstawiciele resortów, których działalność w sposób znaczący wpływa bezpośrednio na zagospodarowanie przestrzenne kraju: Spraw Wewnętrznych i Administracji, Budownictwa, Transportu, Obrony Narodowej, Środowiska, Gospodarki Morskiej, Gospodarki oraz Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Kolejne etapy obejmowały prace utworzonych w tym celu Zespołu Realizacyjnego do opracowania Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju i Państwowej Rady Gospodarki Przestrzennej. W przygotowaniu projektu Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, poza przedstawicielami resortów, regionalnych jednostek planowania przestrzennego oraz departamentów rozwoju regionalnego w Urzędach Marszałkowskich, uczestniczyli także eksperci naukowi, m.in. z KPZK PAN, który w 2008 roku obchodził 50-lecie działalności.
W latach 2007-2010, w ramach sformalizowanej współpracy MRR z KPZK PAN odbyło się wiele konferencji, m.in. "Rola polskiej przestrzeni w integrującej się Europie", "Scenariusze rozwoju przestrzennego UE do roku 2030 opracowane w ramach ESPON a Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju", "Ekspercki Projekt Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju w świetle zasad rozwoju zrównoważonego i wymogów ochrony środowiska", "Spójność i Strategia Regionu Morza Bałtyckiego", "System planowania przestrzennego i jego rola w systemie zarządzania strategicznego". Ponadto uwzględniono uwagi wynikające z Prognozy Oceny Oddziaływania na Środowisko oraz konsultacji społecznych, stanowiska Państwowej Rady Gospodarki Przestrzennej, a także uzgodnień z resortami i podlegającymi im instytucjami.
Projekt KPZK 2030, który stanie się najważniejszym długookresowym, krajowym dokumentem strategicznym, dotyczącym zagospodarowania przestrzennego, został opracowany na podstawie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym z 2003 roku, jednocześnie wpisując się w zintegrowany system zarządzania rozwojem Polski. W projekcie przedstawiono wizję zagospodarowania przestrzennego kraju oraz sformułowano następujący cel strategiczny: "Efektywne wykorzystanie przestrzeni kraju i jej terytorialnie zróżnicowanych potencjałów rozwojowych dla osiągania ogólnych celów rozwojowych - konkurencyjności, zatrudnienia, sprawności funkcjonowania państwa oraz spójności w wymiarze społecznym, gospodarczym i terytorialnym w horyzoncie długookresowym".
Zdaniem autorów Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 zachowała swój dotychczasowy charakter wyrażający się w odejściu od modelu pasmowego rozwoju do wizji policentrycznej metropolii sieciowej, zaniechaniu podejścia sektorowego na rzecz elementów konstruujących fundamenty pełnego rozwoju kraju - konkurencyjność, spójność, dostępność, zachowanie różnorodności biologicznej, bezpieczeństwo oraz konieczność przywrócenia ładu przestrzennego jako elementu warunkującego realizację konstytucyjnej zasady zrównoważonego rozwoju, przedstawieniu diagnozy w formie obiektywnych uwarunkowań, analizy krytycznej oraz w bogatej formie graficznej map diagnostycznych, ujęciu problematyki morskiej jako część zintegrowanej polityki rozwoju kraju oraz postulatywnym charakterze KPZK 2030 wobec strategii branżowych i stanu prawnego.
Niekończące się konsultacje
Przedstawiony na początku roku przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego projekt Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 został poddany konsultacjom społecznym i międzyresortowym. - Projekt wzbudził ogromne zainteresowanie. Spłynęło do nas ponad 3 tysiące wniosków od 170 podmiotów, ale dokument w ogólnej ocenie został przyjęty pozytywnie - powiedziała minister Elżbieta Bieńkowska 15 kwietnia na konferencji podsumowującej konsultacje społeczne i międzyresortowe KPZK 2030. - Najwięcej emocji wzbudziła klasyfikacja systemu osadniczego, zarówno koncepcja policentrycznej metropolii sieciowej, jak również zbiory miast o znaczeniu regionalnym oraz wskazanie lokalnych centrów rozwoju. Dla nas jest to jasne potwierdzenie potrzeby prowadzenia aktywnej polityki miejskiej - dodała minister Bieńkowska.
Równolegle z KPZK 2030 powstał plan działań służący realizacji jej zapisów. - Dokument koordynujący, a takim jest KPZK, uzmysłowił potrzebę prowadzenia polityki zintegrowanej, która będzie nie tylko wyważała interesy poszczególnych partnerów, ale m.in. broniła własności indywidualnej, umożliwiała realizację celów o charakterze publicznym, wskazywała ich uwarunkowania i proponowała najlepsze rozwiązania operacyjne - podsumował wiceminister rozwoju regionalnego Waldemar Sługocki.
Dr Piotr Żuber, dyrektor Departamentu Koordynacji Polityki Strukturalnej w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, przedstawił najważniejsze wnioski, jak powiązanie funkcjonalne głównych ośrodków miejskich (w 2030 roku dojdzie m.in. do takiego połączenia Lublina z Białymstokiem i Rzeszowem), kierunki integracji polskiej przestrzeni, główne elementy sieci transportowej oraz obszary o najgorszej dostępności czasowej; podstawowe elementy sieci drogowej: autostrady i drogi ekspresowe, koleje dużych prędkości, kolej konwencjonalna, lotniska, porty morskie, Odrzańska Droga Wodna. A także zintegrowane (w skali kraju) działania przeciwpowodziowe i kierunki działań na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego.
Zakładano, że przyjęty przez Komitet Rady Ministrów do Spraw Europejskich, Komitet Rady Ministrów do Spraw Informatyzacji i Łączności oraz przez Komitet Stały Rady Ministrów projekt Koncepcji Rada Ministrów rozpatrzy na posiedzeniu pod koniec sierpnia 2011 roku. Tak się jednak nie stało i musi się tym zająć nowy rząd, ale…
Konsultacje, konsultacjami, a w sierpniu wójtowie, burmistrzowie i przewodniczący rad protestowali przed Kancelarią Premiera przeciwko przyjęciu przez Radę Ministrów uchwały zatwierdzającej Koncepcję Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, w której są plany budowy nowych kopalń węgla brunatnego. Także pod koniec września w Lubinie protestowano przeciwko odkrywkom. W towarzyszącej I Ogólnopolskiej Konferencji "Rozwój TAK - Odkrywki NIE" manifestacji uczestniczyło kilkuset osób z zagrożonych gmin, których mieszkańcy wypowiedzieli się przeciwko budowie kopalni. W Konferencji udział wzięli wójtowe, burmistrzowie, prezydenci miast, starostowie, przewodniczący rad z regionu legnicko-głogowskiego, przedstawiciel gminy Schenkendöbern k. Gubina/Guben (Brandenburgia) - Andreas Stahlberg, politycy i kandydaci do Sejmu i Senatu w nadchodzących wyborach oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych: Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA z Wrocławia, Fundacja Greenpeace Polska, Centrum Zrównoważonego Rozwoju z Łodzi, Ekologiczny Prawny Serwis z Brna (Czechy), Klima Allianz z Berlina (Niemcy), Społeczny Komitet "STOP Odkrywce" z Lubina, Stowarzyszenie "Nie Kopalni Odkrywkowej" z Gubina oraz Stowarzyszenie Wolna Przedsiębiorczość ze Świdnicy. Uff!
Kształcenie fachowców
Na decyzje nowego rządu przyjdzie nam jeszcze długo poczekać, natomiast warto wiedzieć, że 53 uczelnie, m.in. KUL, SGGW, SGH, UW, Wyższa Szkoła Infrastruktury i Zarządzania w Warszawie i PW kształcą na kierunku Gospodarka przestrzenna. Jego absolwenci uzyskają interdyscyplinarną wiedzę z zakresu przestrzennej organizacji rozwoju społeczno-gospodarczego oraz ekonomiczną, przyrodniczą, społeczną, a absolwent studiów inżynierskich - dodatkowo wiedzę o charakterze technicznym. Będą przygotowani do kształtowania środowiska przestrzennego ludzi zgodnie z ich potrzebami, wymogami cywilizacyjnymi, możliwościami technicznymi, a także zasadami ładu przestrzennego i rozwoju zrównoważonego; współpracy w przygotowywaniu dokumentów planistycznych; opracowywania analiz przestrzennych do celów gospodarczych i społecznych; podejmowania lokalnych inicjatyw rozwoju i planowania rozwoju w nawiązaniu do posiadanych zasobów; uczestniczenia w konstruowaniu lokalnych strategii rozwoju i opracowywaniu programów mających na celu podwyższanie konkurencyjności miast, gmin i regionów; planowania rozwoju infrastruktury technicznej; planowania rozwoju usług, w tym usług publicznych; uczestniczenia w działaniach mających na celu ochronę środowiska. A także do współpracy przy sporządzaniu dokumentów oceniających zasoby i stan środowiska przyrodniczego oraz wpływ inwestowania na środowisko; przygotowywania - we współpracy ze specjalistami innych dziedzin - opracowań związanych z ochroną środowiska i planowania na obszarach objętych różnymi formami ochrony; udziału w procesie zarządzania miastami, gminami, powiatami i województwami; podejmowania współpracy regionalnej i współpracy z regionami europejskimi oraz współuczestniczenia w opracowywaniu programów rozwoju regionalnego; współuczestniczenia w opracowywaniu planów rozwoju euroregionów; doradztwa w zakresie gospodarki gruntami i nieruchomościami; doradztwa w zakresie ustalania lokalizacji inwestycji oraz współpracy w opracowywaniu programów rewitalizacji.
Na ile nabyte umiejętności zostaną wykorzystane przez pracodawców pokaże czas, bo - sądząc z konfliktów, a najczęściej protestują przedstawiciele wszelkiej maści organizacji ekologicznych - współpraca przy przygotowywaniu opracowań związanych z ochroną środowiska i planowania na obszarach objętych różnymi formami ochrony do najlepszych nie należy. Spodziewane protesty, nawet jeśli będą nieuzasadnione, odstraszają potencjalnych inwestorów, a organizowane w trakcie budowy opóźniają oddanie inwestycji do użytku. |