Polska gospodarka - fakty - infrastruktura - górnictwo - hutnictwo - logistyka

O magazynie
artykul

Na zachodzie zmiany

Województwo lubuskie mimo niewielkiej powierzchni ma duży potencjał i zaskakująco dobre wyniki w skali kraju. Wygląda na to, że teraz jeszcze lepiej wykorzysta atuty i możliwości, bo coraz bardziej zaawansowane są prace nad wspólną strategią rozwoju dla Polski zachodniej, która pozwoli makroregionowi wypłynąć na szerokie tory, a lubuskiej gospodarce urosnąć w siłę

Lubuskie - z największą w kraju powierzchnią leśną - stanowi wartościowy przyrodniczo obszar, będący cenną bazą rozwoju turystyki. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że ten niewielki region, graniczący z Niemcami, to jednak nie tylko kraina lasów i jezior, lecz także miejsce dynamicznego rozwoju infrastruktury i przedsiębiorczości. Województwo lubuskie, należące do najmniejszych w kraju, a ze względu na rozległość zalesionego obszaru nazywane "zieloną bramą Polski", jest regionem z perspektywami, cenionym przez inwestorów i dającym powody do zadowolenia władzom. Dobrze rozwijają się tu handel, przemysł i usługi, rozrasta się baza hotelowa i oferta turystyczna. Położony na skrzyżowaniu naturalnych szlaków północ-południe i wschód-zachód, a tym samym dobrze skomunikowany z resztą Polski i Europą, region stanowi przedmiot żywego zainteresowania międzynarodowych koncernów, którzy widzą w nim dobrą lokalizację dla przyszłej działalności i chętnie inwestują swój kapitał, otrzymując w zamian korzystne warunki dla rozwoju. Dzięki atrakcyjnemu położeniu i sprawnie rozwijającej się gospodarce w Lubuskiem kwitnie handel zagraniczny, zwłaszcza eksport do Niemiec, gdzie trafia niemal 70 proc. towarów i usług, kierowanych na rynki obce.

Ku integracji biznesu i nauki

Warto zwrócić uwagę na dane demograficzne, wskazujące na prorozwojowy charakter województwa i potencjał ludzi młodych, którym oferuje się coraz szersze możliwości edukacyjne i zawodowe. W Lubuskiem żyje najmniej ludzi powyżej 65 roku życia, zaś liczba mieszkańców mających nie więcej niż 25 lat plasuje region powyżej średniej krajowej. Podążając tym tropem, coraz wyraźniej jawią się nadzieje na ożywienie nie tylko w wymiarze przedsiębiorczości, lecz także działalności badawczo-rozwojowej i innowacyjności, które dziś należą do słabszych stron województwa, z którymi kojarzona jest przyszłość regionu.
O ile bowiem region jest częstym celem zagranicznych inwestorów, nie tylko z Niemiec, lecz także Szwecji, Danii, Szwajcarii, Włoch, Japonii, a lokalna przedsiębiorczość, zwłaszcza reprezentowana przez dominujący sektor MSP, radzi sobie w rynkowych zmaganiach bez zastrzeżeń, o tyle nakłady przeznaczane na obszar B+R są dalekie od zadowalających. Brakuje podstaw, by wdrażać innowacje, rozumiane nie tylko jako nowatorskie technologie, lecz także nowe spojrzenie na zarządzanie, kulturę organizacyjną, podejście do działalności gospodarczej na miarę czasów i ich potrzeb. Sytuacji nie ratuje obecność kilkudziesięciu firm, spod których skrzydeł wyszły lubuskie perełki innowacji, niekiedy zaliczane do najnowocześniejszych rozwiązań na świecie. Ich liczba ginie jednak przy 100 tys. przedsiębiorstw funkcjonujących w województwie lubuskim, głównie małych i średnich, niekiedy rodzinnych. Podobnie, ważny, lecz zbyt marginalny jest wkład obcego kapitału w rozwój innowacyjnej gospodarki w Lubuskiem, widoczny w kulturze organizacyjnej, technologii i przestrzeni do rozwoju innowacyjności, stanowiących istotną wartość dodaną inwestycji zagranicznych, które mnożą się w regionie. Niedostateczna jest również współpraca między biznesem a środowiskiem naukowym. Jednak i w tym obszarze, który dziś sytuuje region w krajowym "ogonie", idzie ku dobremu.

Innowacje mile widziane

1 sierpnia podpisana została umowa na realizację projektu "Budowa Parku Technologii i Logistyki Przemysłu INTERIOR w Nowej Soli". - To bardzo ważny dzień. Podpisując tę umowę, realizujemy główny cel, jaki stawia sobie zarząd województwa, czyli rozwój gospodarczy oparty na wiedzy. To pierwszy park naukowo-technologiczny w naszym województwie i bardzo ważne przedsięwzięcie. Należy podkreślić olbrzymią determinację władz Nowej Soli, żeby ten park powstał. Chodzi o to, aby następował transfer wiedzy do biznesu. To jest naprawdę wzorcowy projekt. Jako jednostka zarządzająca Lubuskim Regionalnym Programem Operacyjnym, z którego pochodzi dofinansowanie mamy pewność powodzenia tej inwestycji - mówiła marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak w dniu podpisania umowy.
To pierwsza tego typu inwestycja w regionie, niosąca w sobie duży potencjał dla zintensyfikowania współpracy między lubuską przedsiębiorczością i nauką, toteż istnieje duże prawdopodobieństwo, że zainwestowana w ten sposób kwota 22 653 489,05 zł (w tym dofinansowanie o wartości 9 019 317,75 zł) zostanie dobrze spożytkowana. - Funkcjonuje już u nas park technologiczny. Teraz musimy dołączyć jedynie słowo "naukowy". Park będzie służył rozwojowi gospodarczemu. Chcemy poprzez Interior wspierać przemysł, aby poziom zaawansowania technologicznego był coraz większy. Inwestujemy w przyszłość, bo silny region to silna gospodarka. Chcemy, aby była to inwestycja modelowa, do której przyjeżdżać będą wycieczki z całej Polski, z której wszyscy będziemy dumni - mówił podczas konferencji prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz. Obiekty parku zlokalizowane będą na powierzchni około 2 ha, w pobliżu terenów podstrefy nowosolskiej Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zaś park ma zapewnić jak najpełniejsze praktyczne wykorzystanie wiedzy i doświadczenia ośrodków naukowych i przedsiębiorców skupionych wokół istniejących w regionie klastrów technologicznych. Zmierzające do tego działania parku Interior obejmą identyfikowanie potrzeb przedsiębiorstw, inicjowanie działań innowacyjnych i kontaktów biznesowych, inspirowanie współpracy pomiędzy przemysłem, nauką i sferą biznesu oraz promocję szkoleń dla lokalnej przedsiębiorczości, usługi z zakresu doradztwa i badań na rzecz przedsiębiorstw, w tym inkubacji.
Równolegle do nowosolskiego przedsięwzięcia powstają inne inicjatywy: Park Naukowo Technologiczny Uniwersytetu Zielonogórskiego w Nowym Kisielinie czy nowoczesne hale laboratoryjne energetyki odnawialnej oraz innowacji agrotechnicznych. Już teraz w nowosolskiej strefie ekonomicznej prężnie działają firmy z branży: spożywczej, motoryzacyjnej, elektronicznej, odlewniczej, maszynowej i elektrotechnicznej, a nowych podmiotów wciąż przybywa. Elektronika i systemy informatyczne to z kolei filary nowego oblicza gospodarczego stolicy województwa. Zielonogórskie firmy z branży reprezentują rozwiązania o wysokim, światowym poziomie innowacyjności, której rozwój w dużej mierze wspiera Uniwersytet Zielonogórski z silnymi wydziałami inżynierskimi, Centrum Transferu Technologii oraz sieć ulokowanych w mieście instytucji otoczenia biznesu: akademickich (inkubator przedsiębiorczości), samorządowych (Organizacja Pracodawców Ziemi Lubuskiej), ogólnopolskich (Centrum Obsługi Inwestora przy Agencji Rozwoju Regionalnego). Druga stolica województwa, czyli Gorzów Wielkopolski, będący siedzibą wojewody lubuskiego, charakteryzuje się koncentracją nowoczesnych zakładów produkcyjnych w dobrze rozwiniętych branżach takich jak przemysł motoryzacyjny, chemiczny, farmaceutyczny, elektroniczny i maszynowy oraz budownictwo i handel. Tu również funkcjonują dwa inkubatory przedsiębiorczości, w których kiełkują nowatorskie pomysły i odkrycia młodych przedsiębiorców, a biznes wspiera młoda, lecz prężnie rozwijająca się Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa.

Co pięć regionów, to nie jeden

Pomocą dla aktywizacji lubuskiego biznesu i ożywienia współpracy ze środowiskiem akademickim w zakresie innowacyjnych projektów może być przyjęty przez rząd "Program wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011-2020", który będzie wspierał bezpośrednie inwestycje w sektorach wysokich technologii, jako najbardziej przyczyniające się do rozwoju gospodarki i wzmacniające jej przewagi konkurencyjne. Jednak najwięcej szans na poprawę sytuacji w regionie lubuska społeczność, nie tylko reprezentująca kręgi biznesowe, łączy dziś z powstającą Strategią Polski Zachodniej 2020, która nabiera tempa przy współpracy 5 zainteresowanych województw zachodniej ściany: lubuskiego, dolnośląskiego, zachodniopomorskiego i opolskiego. - Nasz region powinien być świetnie skomunikowany w obu kierunkach północ-południe oraz wschód-zachód. Na razie nie jest dobrze. Stąd świetnym pomysłem jest wciągnięcie do współpracy sąsiednich województw. Dla nich może jesteśmy słabym regionem, ale nie mogą nas pominąć w planach rozwoju transportu, czy energetyki. Mamy dowód, że rywalizacja nam wszystkich nie służy. Konkurowaliśmy z Dolnośląskiem o pieniądze na trasy szybkiego ruchu. Oni chcieli mieć S5 do Poznania, my swoją S3. Skutek jest taki, że ani oni, ani my wciąż nie mamy tych dróg - mówił w zeszłym roku przewodniczący Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej Janusz Jasiński. Wygląda na to, że nadchodzi kres utyskiwaniom i początek upragnionej współpracy sąsiednich województw, która przełoży się na ich rozwój i umocnienie makroregionu, jaki stanowi zachodnia Polska.
- To, co było niemożliwe do zrealizowania w pojedynkę, zrobimy razem - zapowiedziała marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak podczas konferencji prasowej we Wrocławiu z udziałem 4 pozostałych marszałków, stojących na czele regionów zaangażowanych w prace nad powstaniem Strategii Polski Zachodniej 2020 oraz Programu Operacyjnego Polska Zachodnia. Inicjatywa marszałków realnych kształtów nabrała 26 sierpnia 2010 roku, kiedy to w Szczecinie podpisano Porozumienie w sprawie podjęcia wspólnych prac nad strategią i programem operacyjnym Polski Zachodniej, w które włączyło się również Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.

Od pomysłu do efektów?

Zgodnie z porozumieniem strategia ma określać priorytetowe obszary współpracy w zakresie rozwoju infrastruktury transportowej, współpracy naukowej, zwłaszcza w zakresie wdrażania innowacji, bezpieczeństwa energetycznego, zasobów wodnych i ochrony przeciwpowodziowej, jak również wzmocnienia konkurencyjności turystycznej oraz trwałego i zrównoważonego rozwoju miast.
Opracowanie przez MRR projektu ponadregionalnej strategii, której powstanie stworzy szansę przyjęcia Programu Operacyjnego Rozwój Polski Zachodniej 2014-2020, ma nastąpić w połowie 2012 roku. Do tego czasu odbywają się warsztaty, w której przedstawiciele władz wojewódzkich dyskutują o wymiarze współpracy, zbieżnych problemach i kierunkach wspólnych działań. Podczas cyklicznych spotkań padają pełne optymizmu i wiary w zasadność zjednoczenia sił deklaracje. - Musimy pokazać rządowi, że poziom programowania strategicznego na szczeblu makroregionalnym ma sens - stwierdził na jednym z nich prof. Jacek Szlachta, jeden z członków Grupy Sterującej, prowadzącej prace nad strategią.
Nie brakuje też burzliwych dyskusji nad potencjałem każdego regionu i możliwościami wykorzystania ich z pożytkiem dla przyszłości makroregionu. - Wśród potencjałów Lubuskiego można wymienić dużą ilość spółek z kapitałem zagranicznym, jesteśmy pod tym względem na drugim miejscu w Polsce. Lubuskie jest również liderem wśród regionalnych programów operacyjnych. Wbrew temu, co się nam zarzuca, wcale nie chcemy tworzyć programu Polski Wschodniej Bis, bo nie diagnozujemy obszarów biedy, ale wskazujemy na potencjały naszego makroregionu. Naszymi priorytetami są: zabezpieczenie przeciwpowodziowe, poprawa infrastruktury drogowej oraz kolejowej towarowej i pasażerskiej, budowa społeczeństwa informacyjnego, rozwój szkolnictwa wyższego - mówi marszałek Polak. Eksperci wskazują na potrzebę wyznaczenia nowych specjalizacji regionów, opartych na nowych technologiach, turystyce, transporcie i logistyce czy medycynie, które to dziedziny mają wprowadzać nową jakość i budować przewagę konkurencyjną. Przystosowując infrastrukturę i modyfikując ofertę należy szukać nowych rozwiązań i dróg rozwoju. - Można przyjąć model rozwoju regionu oparty o symbiozę turystyki i gospodarki - proponuje prof. Kudłacz, a Maciej Nowicki, dyrektor Departamentu Rozwoju Regionalnego, uzupełnia: - Do 2020 roku ani turystyka, ani wydobycie węgla brunatnego nie staną się głównymi czynnikami rozwoju regionu. Należy stawiać na inwestorów i rodzimych przedsiębiorców w przemyśle i usługach, w tym turystycznych.
Pomysłów jest wiele, jednak ich nadmiar to najmniejszy problem. Najważniejsze, że jest chęć ich wymiany, debaty, a w następstwie wspólnych prac nad szczegółami, aby opracowana strategia rozwoju przyniosła wymierne korzyści każdemu regionowi z osobna, zaś w szerszej skali Polsce Zachodniej, co w obu przypadkach łatwiej osiągnąć wspólnymi siłami niż w pojedynkę.



Zobacz również:
Magazyn Fakty Nr 5 (53) wrzesień / październik 2011
NOTOWANIA

WYSZUKIWARKA

Wpisz szukaną frazę:



NOTOWANIA

Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2012-02-22
USD 3,1635 +0,47%
EUR 4,1857 +0,29%
CHF 3,4663 +0,34%
GBP 4,9682 -0,46%
 

polska gospodarka | magazyn gospodarczy | jakość usług | fakty Polska | ekologia środowiska | kontrola jakości | przemysł spożywczy | logistyka międzynarodowa
transport kolejowy | górnictwo naftowe | hutnictwo metali | górnictwo odkrywkowe | infrastruktura drogowa | kolejnictwo | logistyka krajowa | rynek zbrojeniowy