 Wszystkie pomysły mogą być dobre pod warunkiem, że okażą się praktyczne. Kiedy w 2001 roku do polskich salonów trafiła nowa generacja Nissana Primiery, na wyposażeniu znalazła się kamera cofania. Podczas konferencji prasowej padło pytanie, czy w tym aucie znajdzie też zastosowanie kamera umieszczona z przodu. Marketingowiec, a może któryś z szefów odpowiedzialnych za projekt powiedział, że to nie ma najmniejszego sensu. Bzdura. Toyota ów kamerę zastosowała, bo okazało się, że świetnie zdaje egzamin, gdy wyjeżdżamy bezpośrednio z posesji na jezdnię lub z garażu przy ograniczonej widoczności z obu stron. Kamera idealnie przekazuje obraz ułatwiając włączenie się do ruchu.
Gdy Opel wprowadził do sprzedaży drugą generację Merivy z tylnymi drzwiami otwieranymi na wspomnianą Syrenkę, nie zabrakło krytycznych uwag. Ale czy słusznie? Nie każdy uwzględnił fakt praktyczności takiego rozwiązania umożliwiającego łatwe wsiadanie i wysiadanie z auta. Zwłaszcza, kiedy uwzględnimy tutaj rodzinę z dziećmi.
Na wskroś rodzinna
Zegary, kokpit i cała reszta elementów deski rozdzielczej w Merivie sprawiają wrażenie przełożonych prosto z Insigni. A więc nie powinniśmy mieć wątpliwości, co do jakości materiałów wykończeniowych. Spasowanie elementów jest właściwe. No i ta wszechobecna estetyka zdecydowanie wpływa na bardzo pozytywne odczucia psychiczne. Przejrzystość wszelakich wskaźników, łatwa obsługa urządzeń pokładowych i przestronność sprawiają, że na Merivę spojrzymy przez pryzmat auta stricte rodzinnego. No bo pomyślmy sobie jakże łatwo rodzicowi włożyć na tylną kanapę fotelik z dzieckiem - żadnego przeciskania się, ponieważ kąt otwierania drzwi wykracza poza 90 stopni. A jeśli zdecydujemy o przewożeniu elementów większego gabarytu załadunek również będzie uproszczony. Po złożeniu oparć uzyskujemy płaską i o regularnych kształtach powierzchnię. Bagażnik w podstawowej konfiguracji ma 397 l pojemności, którą poprzez składanie siedzeń można regulować aż do 1496 l.
Sam wybierasz
Patrząc na silniki proponowane do Merivy producent myślał o ekonomi. Dlatego spośród jednostek benzynowych mamy do wyboru jedną pojemność 1.4 litra i moc 100, 120 lub 140 KM oraz dwie jednostki Diesla: pierwsza 1.3-litra (75 lub 95 KM) i druga 1.7-litra (100, 110 i 130 KM). No i oczywiście trzy skrzynie biegów do wyboru pięcio- i sześciostopniowa manualna oraz sześciostopniowa zautomatyzowana ActiveSelect. Ta ostatnia w połączeniu z Dieslem o pojemności 1.7-litra jest bardziej skierowana do nabywców, którzy używają auta w mieście, chociażby ze względu na osiągi. Pierwszą setkę Meriva wskaże po 13,9 sekundy. Nie można być zachwyconym taką wartością. Jednak z drugiej strony, zawsze sami decydujemy o konfiguracji kupowanego auta, więc możemy wyposażyć je w manualną przekładnię. Wówczas zyskamy na osiągach. |