Polska gospodarka - fakty - infrastruktura - górnictwo - hutnictwo - logistyka

O magazynie
artykul

Odwaga zmieniania

Innowacyjność stanowi jeden z głównych czynników pozwalających przedsiębiorstwom na utrzymanie wysokiej pozycji rynkowej. Jak pokazują dane statystyczne, nawet w obliczu globalnego kryzysu przedsiębiorcy nie oszczędzali nakładów na ten cel
Maciej Otrębski

Innowacyjność to nie tylko nowe technologie, nowoczesne laboratoria i chronione tajemnicą patenty. Innowacyjność wynika ze sposobu myślenia, z odwagi zmieniania swojego otoczenia, sięgania po nowe pomysły, podpatrywania najlepszych i wykorzystywania sprawdzonych rozwiązań tam, gdzie do tej pory ich nie było - przekonuje portal Kamerton Innowacyjności. Badania nad tym rodzajem działalności gospodarczej, prowadzone są po to, by nagrodzić i wypromować takie przedsiębiorstwa, które zmieniają i ulepszają obraz polskiej gospodarki - twierdzi Bankier.pl
Przedsiębiorstwo innowacyjne to takie, które umie tworzyć, absorbować i zbywać nowe produkty czy usługi, oraz takie, które charakteryzuje się zdolnością do ciągłego adaptowania się do zmian, zachodzących w ich otoczeniu - przekonuje z kolei portal Twoja-Firma.pl. - Sprawdzianem innowacyjności jest zawsze to, co uzyskuje z niej użytkownik.

Kryteria oceny

Można przyjąć, że przedsiębiorstwo zorientowane na innowacje to takie, które: prowadzi prace badawczo-rozwojowe (bądź dokonuje zakupów projektów B+R) w relatywnie szerokim zakresie, kieruje na tę działalność dość znaczne nakłady finansowe, permanentnie wdraża nowe rozwiązania naukowo-techniczne, ma duży udział nowości (wyrobów i technologii) w wolumenie produkcji (usług), ciągle wprowadza innowacje na rynek.
Firmę innowacyjną charakteryzuje wysoka zdolność do tworzenia i wdrażania innowacji, a także wysoka chłonność do przyjmowania innowacji z zewnątrz. W trosce o rozwój firma innowacyjna dba o wysoką kreatywność i zdobycie przywództwa technologicznego.
Ogólne kryteria kwalifikacyjne, które pozwalają ocenić poziom innowacyjności firmy, to: działalność badawczo-rozwojowa, zarejestrowane i przekazane patenty i znaki towarowe, współpraca w zakresie rozwoju, nakłady na szkolenia, czas szkoleń. Kryteriów oceny jest wiele, jednak firma nie musi spełniać wszystkich z nich.
Istnieją trzy główne grupy przedsiębiorstw innowacyjnych. Pierwszą z nich są wielkie korporacje ponadnarodowe, zwłaszcza te, działające w obszarach wysokiej technologii. Na ich potencjał składają się: nagromadzony kapitał wiedzy i doświadczeń, wynikający z wieloletniego działania na rynku; portfel innowacji oraz portfel patentowy (tworzony przez pracowników, zaplecze badawczo-rozwojowe i nabywany w formie zakupów firm lub licencji ze źródeł zewnętrznych), pozwalające na stworzenie zasobu kluczowych kompetencji firmy; infrastruktura badawcza w postaci laboratoriów, biur technologicznych i projektowych, umożliwiająca szybką realizację projektów badawczych i generowanie nowych produktów i technologii (własna, wynajmowana, w sieci relacji); infrastruktura marketingowa, pozwalająca na szybkie rozpoznawanie potrzeb klientów; sprawny system zarządzania oparty na wysokich kwalifikacjach pracowników oraz sprawnych systemach informatycznych.
Druga grupa firm innowacyjnych to firmy nastawione wyłącznie na realizację projektów badawczych. Jednym z takich przykładów jest EPRI (Electric Power Research Institute). Jest to przykład korporacji, której celem jest prowadzenie badań naukowych i prac rozwojowych dla przedsiębiorstw energetycznych w Stanach Zjednoczonych, a także w innych krajach. Program oraz wyniki prowadzonych badań są udostępniane poprzez rozwiniętą sieć informacyjną firmom energetycznym, które mogą nabyć zrealizowane projekty. Szczególną uwagę w swoich pracach EPRI poświęca problematyce ochrony środowiska naturalnego. Zaletą przyjętej organizacji badań jest wspólne finansowanie projektów.
Trzecią grupę firm innowacyjnych stanowią małe i średnie firmy, działające w tzw. obszarach niszowych, wykorzystujące miejsce na rynku, którego z różnych powodów nie zajmują wielkie korporacje. Te firmy nazywane są tajemniczymi bądź nieznanymi mistrzami, dzięki zdobyciu kluczowych kompetencji, które dotyczą jednak węższej techniki niż w przypadku wielkich korporacji. Znane jest zjawisko niechęci nieznanych mistrzów do znacznego powiększania zakresu działalności. Firmy te wiedzą, że głównym źródłem ich sukcesów jest specjalizacja, niezależność oraz nagromadzone doświadczenie. Poszerzanie działalności mogłoby spowodować odejście od źródła sukcesu i zakończyć się całkowitą klęską. W tym przypadku powinny zostać spełnione jedynie wybrane kryteria (zwłaszcza marketingowe i badawcze).

Firmy się uczą

Duże firmy w Polsce chętnie inwestują w innowacje. Nawet w czasach kryzysowych większość z nich, bo aż 83 proc., nie żałowało pieniędzy na ten cel. - Innowacje służą im do przetrwania cięższych czasów - stwierdziła w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. - Ale firmy dopiero uczą się innowacyjności - dodała. - Koncentrują się na nowoczesnych metodach produkcji, dostaw czy procesów. Znacznie rzadziej decydują się na wprowadzanie innowacji organizacyjnych czy marketingowych.
- Firmy, prowadzące aktywną działalność innowacyjną w Polsce, w ograniczony sposób odczuły w 2008 roku skutki kryzysu finansowego - podał Instytut Nauk Ekonomicznych PAN. - Wyniki finansowe przedsiębiorstw jednoznacznie wskazują, że innowacyjne firmy rozwijały się szybciej niż w latach poprzednich. Przychody ze sprzedaży badanej grupy wzrosły średnio o 17,2 proc., zaś sprzedaż eksportowa - przy silnych zawirowaniach na rynkach walutowych, które mogliśmy obserwować zwłaszcza w drugiej połowie 2008 roku - wzrosła o prawie 9 proc. Ponad 90 proc. badanych podmiotów przeznaczyło większość nakładów inwestycyjnych na prace badawczo-rozwojowe.

Innowacje czy infrastruktura?

- Wszyscy mamy w pamięci niezbyt udany koniec Strategii Lizbońskiej przewidzianej do realizacji na pierwszą dekadę XXI wieku - czytamy na portalu eGospodarka. - Nic więc dziwnego, że pierwsze informacje, dotyczące nowej strategii Europa 2020 na kolejną dekadę, przyjmowano (także w Polsce) z niepokojem. Komentarze wskazywały, że dokument jest napisany pod stare unijne kraje. Niepokój był tym większy, że wszyscy zdawali sobie sprawę, że jedynym atutem Europy w przyszłości będzie inwestycja w kapitał wiedzy ludzkiej i w efektywne systemy jej wykorzystania. Obawiano się, że na zmianie priorytetów wspólnotowych i koncentracji na projektach w zaawansowaną wiedzę ucierpią nowe kraje unijne. Szczyt unijny z marca bieżącego roku te problemy rozstrzygnął i wszystko wskazuje na to, że ostateczna wersja strategii Europa 2020 ma szanse być przyjęta na czerwcowym szczycie UE i będzie to podstawą pod przyszły budżet Wspólnoty na lata 2014-2020.
Strona polska przedstawiła swoje stanowisko, podkreślając, że nie może dojść do zasadniczych zmian priorytetów unijnych, że liczne nowe kraje UE muszą mieć szansę kontynuowania inwestycji w twardą infrastrukturę, czyli m.in. drogi i linie kolejowe, w rozwój sieci internetowych, co powinno pozostać priorytetem w nowej unijnej strategii gospodarczej Europa 2020. Zostało to przyjęte i ma obowiązywać przez najbliższą dekadę. Oznacza to, że wspólna polityka rolna oraz polityka spójności, a więc te programy, z których obficie korzysta Polska, będą wspierać nową gospodarczą strategię Europa 2020.
Nie oznacza to, że kraje rozwinięte nie mogą koncentrować się na rozwoju badań naukowych i działalności innowacyjnej. Polskie stanowisko było oparte na tezie, że podstawą sprawnie funkcjonującej gospodarki rynkowej jest dobrze rozwinięta infrastruktura i to te "wąskie gardła", które hamują wzrost gospodarczy i blokują potencjał 500 mln obywateli, winny być usunięte. Część polskich ekspertów przyznaje rację premierowi Donaldowi Tuskowi, który mówi, że ważne jest mieć nowoczesne przedsiębiorstwa, ale na nic się one zdadzą, gdy nie będzie można do nich dojechać. Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest godzić te różne potrzeby w ramach polityki gospodarczej Polski i strategii unijnej. - Pilnowaliśmy - oświadczył premier Tusk - aby Strategia 2020 nie stała się alternatywą dla polityki spójności, tylko wręcz przeciwnie, aby Unia uznała politykę spójności za jeden z kluczowych instrumentów do skutecznej realizacji nowej strategii. To udało się uzyskać i potwierdzić.

Czują się oszukane

Rząd nie dba jednak dostatecznie, żeby innowacyjność w Polsce kwitła na miarę potrzeb. Firmom przestaje się opłacać inwestowanie w badania - pisał jesienią ubiegłego roku "Dziennika Gazeta Prawna". - Firmy, które utworzyły centra badawczo-rozwojowe, czują się oszukane. Rozporządzenie resortu gospodarki, które weszło w życie w październiku, odebrało im gwarantowane przez ustawę ulgi podatkowe.
Wśród 19 firm, które powołały centra badawczo-rozwojowe, są m.in. KGHM Polska Miedź czy Kopex. Obie firmy należą do czołówki polskich przedsiębiorstw, tworzących innowacyjne rozwiązania. Wydały na nie dziesiątki, jeśli nie setki milionów złotych. Po wejściu rozporządzenia w życie muszą zapłacić od tego podatek. Wygląda to szczególnie dziwnie teraz, gdy Unia Europejska postanowiła w sprawie innowacyjności włączyć drugi bieg.



Zobacz również:
Magazyn Fakty Nr 3 (45) maj / czerwiec 2010
NOTOWANIA

WYSZUKIWARKA

Wpisz szukaną frazę:



NOTOWANIA

Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2012-05-17
USD 3,4194 -0,46%
EUR 4,3490 -0,44%
CHF 3,6210 -0,44%
GBP 5,4342 -0,86%
 

polska gospodarka | magazyn gospodarczy | jakość usług | fakty Polska | ekologia środowiska | kontrola jakości | przemysł spożywczy | logistyka międzynarodowa
transport kolejowy | górnictwo naftowe | hutnictwo metali | górnictwo odkrywkowe | infrastruktura drogowa | kolejnictwo | logistyka krajowa | rynek zbrojeniowy